sobota, 23 maja 2015

Szarości w drużynie z bielą

Ostatnio w mojej garderobie królują same jasne barwy. Prawdopodobnie jest to spowodowane wiosennym samopoczuciem, które już od dawna mi towarzyszy. Zmiany pór roku zdecydowanie wpływają na fizjologię człowieka i jego codzienne funkcjonowanie. Zresztą wszyscy jesteśmy tego świadkami. Zauważmy, że jesienią/zimą większość z nas stawia na ciemne, przygaszone, chłodne odcienie, a latem/wiosną jako bazę wybiera jasne, żywe, wyraziste kolory. Barwy świetnie określają nasz stan duchowy. Ludzie kojarzą kolory z różnymi przedmiotami, uczuciami i świętami, np. mówiąc o walentynkach, automatycznie myślą o kolorze czerwonym, Dzień Świętego Patryka kojarzą z odcieniem zieleni, a fiolet nazywają kolorem biskupim. Ludzie, chcący wyglądać szczuplej, wkładają na siebie ciemne barwy, ponieważ myślą, że w takich odcieniach będą wizualnie wyglądać na smuklejszych. Podsumowując.. kolory odgrywają bardzo ważną rolę w naszym życiu! Ludzie według nich (kolorów) wybierają dane artykuły, ponieważ to one wpływają na to, jak dany obiekt się prezentuje. 


buty- CatwalkShoes
bransoletki- Angel Bright
torebka- Paulina Schaedel
słuchawki- Hama
t-shirt, spodnie- Szachownica

Napisała: Nicola

środa, 13 maja 2015

Nie ma lekko

Każdy z nas dostał życie- czystą kartkę, na której może stworzyć swój własny obraz. Każda kartka posiada własnego autora, a każdy autor przelewa na nią wszystkie swoje emocje. Te dobre, jak i te złe. Czym ją wypełni, zależy tylko i wyłącznie od niego. Może zabarwić ją według własnego upodobania- pomalować na czarno bądź na kolorowo. Może kogoś na nią wpisać lub wykreślić. To, jaką wartość przyjmie wypełniona kartka, zależy tylko od niego (autora). Obraz, który sobie sam stworzy, nigdy nie będzie perfekcyjny, jednak należy pamiętać, że wciąż może go poprawiać i doskonalić, a przecież trening czyni mistrza. Autor powinien również pamiętać o tym, że przez niedopilnowanie możne ją szybko stracić, a drugiej takiej już nigdzie nie zdobędzie! Każdy popełniony błąd jest jak iskra, a każda mała iskra może stworzyć wielki ogień, który jest w stanie trwale ją uszkodzić. W życiu NIE MA LEKKO, jest ono bardzo kruche, przepełnione smutkiem i radością. Bywa chłodne, niesamowite i ekscytujące, lecz dla każdego jest niepowtarzalne. Wszyscy przeżywamy je w nieco inny sposób. Niektórzy walczą o każdą jego minutę, a inni sami próbują je sobie odebrać. Dla jednych przyjmuje ono wartość nadrzędną, zaś dla drugich nic nie znaczy. A wy, drodzy czytelnicy, co myślicie o swoim życiu? Jest ono dla was największym darem? Jak zwykle, proszę o opinię w komentarzu!



t-shirt, spódnica, żakiet- Szachownica
buty- ButRyś (Galeria Ramzes Zielona Góra)
kopertówka- Świat Torebek (Galeria Ramzes Zielona Góra)
naszyjnik- Primark

Napisała: Nicola

piątek, 8 maja 2015

Jeansowa ogrodniczka z szelkami na wiosnę

Chyba każdy z nas był kiedyś w takiej sytuacji, podczas której wymknęły mu się te trzy proste słowa: "Chętnie cofnąłbym czas". U każdego z nas  padały one z pewną nadzieją na to, że po cofnięciu czasu, mogłoby się coś drastycznie zmienić lub naprawić, jednak tak naprawdę, skrycie byliśmy świadomi tego, że jest to nierealne- cofnięcie czasu, to (na szczęście) tylko wymysł ludzkiej wyobraźni. Osobiście (gdyby była taka możliwość) nigdy nie wróciłabym do przeszłości, nawet gdybym musiała boso przejść po swojej krętej, wyboistej drodze. Niestety mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że wraz z cofnięciem czasu, nasz umysł cofnąłby się w punkt, w którym nie jesteśmy jeszcze świadomi funkcji cofania czasu, a co za tym idzie- nie jesteśmy świadomi popełnionych błędów (a przecież cofamy się głównie po to, aby je wymazać). Należy pamiętać, że nasze porażki nie pojawiają się bez powodu. Istnieją one po to, aby dawać nam nauczki na przyszłość, aby dawać nam siłę i motywację do wstania, a następnie ruszenia dumnie do przodu- bo jesteśmy tego warci! Każda porażka czegoś nas uczy, a każda wylana łza daje wiele do myślenia. Czasem jeden krok do tyłu, może dać nam dwa kroki w przód. Nigdy nie należy się poddawać i żałować tego, że coś nieodpowiedniego wydarzyło się w naszym życiu, bo nic nie dzieje się bez przyczyny! Niekiedy lepiej jest żałować czegoś, co się zrobiło, niżeli żałować tego, że się nie spróbowało. Człowiek w końcu uczy się na błędach.. Kończąc ten motywacyjny wpis, zachęcam was do oglądnięcia poniższych zdjęć i wyrażenia swojej własnej opinii  na temat przedstawionej stylizacji- chętnie poczytam wasze wypowiedzi!


buty- Ania_07
bluzka, kapelusz, ogrodniczka, pasek- SH (Garderoba Nowa Sól)

Napisała: Nicola

sobota, 2 maja 2015

W celu rozjaśnienia polskich ulic

Już jakiś czas temu natknęłam się na pewną opinię, której treść mnie nieco przeraziła. Może nie tyle co treść, a ludzka głupota. Zdecydowanie dało się w niej wyczuć zazdrość- zazdrość, z czyiś osiągnięć. Z tej opinii można było wywnioskować, że blogerki to maszyny, stworzone tylko i wyłącznie w celach zarobkowych, a ich stylizacje powstają mniej więcej w taki sposób, że wkładają one na siebie wszystko to, co dostały za darmo od firm, a następnie robią kilka zdjęć i automatycznie wrzucają je na bloga. Otóż prawda jest całkiem inna, a piszę to tylko w ramach pewnych wyjaśnień, aby dać co niektórym do zrozumienia. Może zacznijmy od tego, że każda z nas zaczynała od zera. Każda z nas musiała wybrać własną ścieżkę, wyszlifować własny charakter oraz pokazać swój własny styl- bo tylko takie blogerki zostawały docenione. Ważna była również cierpliwość, bo w końcu, aby zachęcić widza do zostania w gronie obserwatorów na dłuższy dystans, nie wystarczał jeden, piękny uśmiech. Każda z nas musiała przyciągnąć odbiorcę poprzez pokazanie swojej prawdziwej twarzy, niepowtarzalności i oryginalności. Zdobywanie szerokiego grona publiczności to naprawdę długi proces, a tylko po takim procesie, można było nawiązać jakąkolwiek współpracę z daną firmą (przynajmniej w tym czasie, gdy powstawał nasz blog). Jeżeli już o współpracy mowa.. Nie jest to tak, że akceptujemy każdą przedstawioną ofertę, bo możemy dostać coś "za darmo". Wybieramy tylko te propozycje, które nas interesują- resztę odrzucamy. Współpraca nie polega na tym, że firma wysyła nam losowe produkty, z którymi musimy na siłę stworzyć stylizację/recenzję, lecz na tym, że każdy artykuł możemy wybrać sobie sami, według własnego upodobania. Fajnie, że mamy okazję współpracować z różnymi polskimi oraz zagranicznymi firmami, dlatego też z tego korzystamy. Jednak nie promujemy tego, co nam się nie podoba i pod jakimś względem nie odpowiada! Kolejną rzeczą jest to, że wcale nie dostajemy czegoś za darmo- sporo angażujemy się w tą formę współpracy. Naprawdę poświęcamy jej wiele czasu. Nie robimy kilka zdjęć, tylko kilkaset, aby wybrać z nich około dziesięciu najlepszych. Dbamy również o odpowiednie tło, klimat, oświetlenie, przeróbkę.. Musimy mieć wszystko dopięte pod ostatni guzik, aby nikogo nie zawieść. Dzięki temu zdobywamy coraz to większe grono obserwatorów, a firmy zdobywają coraz to większą liczbę klientów. Mam wielką nadzieję, że niektórym już nieco rozjaśniłam ten temat, a tymczasem zapraszam was do obejrzenia poniższych zdjęć, z delikatną, kobiecą stylizacją.


spodnie- Szachownica
sweter- Reserved
bluzka (pod swetrem)- SH (Garderoba Nowa Sól)
kolia- Allegro
buty- ButRyś (Galeria Ramzes Zielona Góra)
kopertówka- Świat Torebek (Galeria Ramzes Zielona Góra)

Napisała: Nicola

wtorek, 28 kwietnia 2015

Boyfriend jeans na dwa sposoby

Punkt siódma rano.. Ta sama droga.. Te same ścieżki.. Ten sam park.. Ta sama fontanna..Te same drzewa.. i ta sama, wciąż wzbudzająca podziw postać.. Pan, staruszek stawiający krok po kroku.. Podążający na przód z głową pochyloną ku dołu.. Zaciskający w swej dłoni białą laskę.. Nieustannie badając nią końce krawężnika.. Niewidoma postać.. Postać, doskonale pamiętająca swą codzienną drogę.. Osoba przepełniona ogromnym zaufaniem.. Osoba, która dała mi wiele do myślenia. Czasami odnoszę wrażenie, że niczym ten starszy człowiek, gnam po omacku na przód. Ścieżką przepełnioną ogromnym strachem, potykając się o głazy wspomnień. Oddychając coraz lżej i znów ciężej. Wplątując się w kolczate czernie, symbolizujące wydarzenia z przeszłości, które nie powinny mieć miejsca, fundując tym samym ucisk w klatce piersiowej. Wciąż upadając przy kolejnej z porażek i podnosząc się z podwojoną siłą, zakochując się w bezpowrotnych chwilach. Gnam wraz z czasem, który wydaje się być szybszy niż prędkość światła. Dookoła mijam twarze- twarze zabieganych ludzi, podążających w odmiennych kierunkach. Ludzi, chcących zapewnić sobie dobrą przyszłość, załatwiając piętrzące się sprawy, nie zwracając uwagi na wciąż uciekającą teraźniejszość. Po czym otwieram oczy i na chwile zwalniam. Zatrzymuje się w miejscu, a wraz ze mną mój czas. Stojąc w ogromnym tłumie przepełnionym tymi samymi kamiennymi twarzami, uzmysławiam sobie coś ogromnie ważnego. Dostrzegam piękno chwili- chwili którą należy celebrować, bo przecież w życiu piękne są tylko one i dla nich warto tu trwać. Dbajmy więc o to, abyśmy mieli do wspominania coś więcej niż codzienną rutynę! I zacznijmy żyć z całych sił. A zamiast kamiennych twarzy- darujmy ludziom co dzień chodź jeden krótki uśmiech. I tym optymistycznym akcentem podsumowuję dzisiejszą notkę, życząc wam zarazem chwili pięknych jak niejedne z dzieciństwa.


Nicola:
t-shirt, spodnie- Szachownica
koszula, kapelusz- SH (Garderoba Nowa Sól)

Patrycja:
buty- CatwalkShoes
kapelusz, bluzka, spodnie- SH (Garderoba Nowa Sól)

Napisała: Patrycja

piątek, 17 kwietnia 2015

Kwieciste szaleństwo

Cześć kochani! Uwielbiam wiosnę, rozkwitające pąki, rozbrzmiewające śpiewy ptaków, leciutki powiew wiatru, słoneczne dni, a co za tym idzie - lepsze samopoczucie. Tak samo jak we wiośnie, jestem zakochana w kwiecistych wzorach! Dlatego też dziś przychodzę do was z kurteczką z Szachownicy, którą gdy tylko zobaczyłam, w głowie pojawiła mi się myśl "muszę ją mieć". Wahałam się nad tym, czy bluzka w kwiaty nie będzie się zlewała z kurtką, jednak okazało się, że jest to całkiem ciekawe połączenie. Do całości dobrałam marmurkowe spodnie z dziurami, które "dodają pazura" stylizacji. Nie obeszłoby się również bez delikatnych dodatków, jakimi są pasek oraz torebka. Co myślicie o tej stylizacji? Zostawiam wam zdjęcia i życzę aktywnego weekendu!


kurtka- Szachownica 
torebka- Primark
bluzka- SH (Garderoba Nowa Sól)

Napisała: Patrycja